DZIEŃ 9
Ostatnia runda tradycyjnie odbywała się rano. W grupie A nasi zawodnicy zagrali poprawnie, natomiast grupa B raczej nie zaszalała. Takie wyniki osiągnęli nasi juniorzy:
DZIEŃ 9
Ostatnia runda tradycyjnie odbywała się rano. W grupie A nasi zawodnicy zagrali poprawnie, natomiast grupa B raczej nie zaszalała. Takie wyniki osiągnęli nasi juniorzy:
DZIEŃ 6
Dzisiaj znowu graliśmy dwie rundy, a więc kolejny cały dzień z szachami. W piątej rundzie w grupie B zdobyliśmy 6.5 punkta na 9 możliwych. W grupie A na pięć partii 3 zremisowaliśmy z lepszymi zawodnikami. To była bardzo udana runda dla naszych.
W rundzie szóstej już tak dobrze nie było, w grupie A i B zdobyliśmy po 3 punkty.
Naszymi liderami po sześciu rundach zostali Łukasz Zaleski i Szymon Walczak.
Wieczorem po kolacji dla rozluźnienia zagraliśmy w oszusta – grę karcianą, którą pokazał nam kilka lat temu arcymistrz Robert Kempiński.
DZIEŃ 3
Pobudka o 8.00, śniadanko i ruszyliśmy na naszą pierwszą wycieczkę (runda dopiero o godzinie 15.00) nad wodospad Kamieńczyk. Trasa niezbyt długa, jak na pierwszy raz wystarczająca. Po około 80 minutach dotarliśmy na miejsce. Kupiłem bilety wstępu oraz rozdałem wymagane kaski i dalej w dół podziwiać spadającą z wysoka wodę. Przy wodospadzie jest schronisko, więc była okazja na spróbowanie tutejszych lodów. Wracaliśmy inną drogą przez centrum miasta, bo pojawiło się zapotrzebowanie na zakupy w sklepie spożywczym.
Pierwsza runda bez niespodzianek, więc nie wyróżniałbym nikogo. Z analiz partii wynikało, że niektórzy jeszcze nie wysiedli z pociągu i szybko przemieszczają się tym razem nie po torach, ale po 64 polach.
Wieczorem do spędzenia wspólnie wolnego czasu wykorzystaliśmy przywiezione gry towarzyskie.